Dygot – Jakub Małecki

dygot_front_1500pxAlbinizm, czyli bielactwo to rodzaj wady genetycznej, która charakteryzuje się brakiem pigmentu. Albinosi mają bardzo jasną skórę, białe włosy, rzęsy oraz brwi, często także wyróżniają się czerwonymi oczami. Albinizm występuje niezwykle rzadko u zwierząt oraz u ludzi. Według niektórych wierzeń albinosów uważa się za wcielenia duchów zmarłych. Plemiona ze wschodniej Afryki uważają, że części ciała albinosów mają magiczną moc, która przynosi szczęście temu, kto posiada amulety lub eliksiry z nich przygotowane. To przyczyna prześladowań, a nawet morderstw tych niezwykłych białych ludzi.

Jan Łabendowicz mieszkający w niewielkiej wsi Piołunowo zakochuje się w pięknej, rudowłosej Irenie. W czasie wojny oboje cudem unikają przesiedlenia i żyją pod dachem Niemki, pomagając jej w prowadzeniu gospodarstwa. Ale role zostają odwrócone i to Niemka, Frau Eberl, musi się przesiedlić. Starsza kobieta prosi Janka, żeby ten pomógł jej bezpiecznie przekroczyć granicę, ale młody mężczyzna tchórzy i ucieka. Frau Eberl krzyczy za nim, że urodzi mu się szatan. Kilka miesięcy później na świat przychodzi Wiktor, który jest inny niż wszystkie dzieci. Jest cały biały i ma czerwone oczy.

Bronek Gelda ma małą córeczkę Emilkę, którą kocha ponad życie. Kiedy dziewczynka zostaje pod opieką sąsiadów wybucha przerdzewiały granat, sprawiając, że Mila będzie już miała blizny na całe życie. Ten nieszczęśliwy wypadek wcześniej przewiduje cyganka. Ale to nie koniec wróżb… Córkę Bronka ma szanse pokochać jakiś mężczyzna, jeśli ten poświęci oboje oczu.

„Kiedy zasypiał w izbie pełnej oddechów bliskich, śnił wyłącznie o Frau Eberl stojącej na wozie wśród czarnych kształtów wijących się wokół jej głowy. Pokazywała palcem na drogę, po której pełzł jego mały Teufel, jego mały bezbarwny potwór, którego starał się kochać. Dziecko uśmiechało się do niego i czołgało coraz szybciej, a kiedy miał już wziąć je na ręce, budził się w zupełną czerń nocy, żeby więcej nie zasnąć”*.

Jakub Małecki w „Dygocie” snuje opowieść o małej wsi, gdzie wszyscy sąsiedzi się znają, gdzie inność nie ma szans na przetrwanie. Wśród tej niewielkiej społeczności rodzi się chłopiec, który jest albinosem. Nie ma więc szans na normalne, spokojne życie. Wiktor dorasta, stara się funkcjonować jak inni, ale jest nieustannie prześladowany. Sam czuje się odmieńcem bo zaczyna mieć dziwne wizje, które zaprzątają mu umysł oraz serce.

„Dygot” to historia o inności, o rodzinie, o miłości, ale także o bólu oraz rozpaczy. Autor przedstawił świat dwóch rodzin od czasów wojny do czasów współczesnych. Niby wszystko jest tam takie zwykłe i znane, ale zarazem w fabule nie brak mistycyzmu. Nie znajdziemy tam czarownic, ale spotkamy przewidującą przyszłość cygankę oraz szaloną kobietę, zwaną Dojką, która wie więcej niż inni mieszkańcy Piołunowa. Ta doza magii nie jest jednak nachalna, bardziej jest związana z ludowymi zabobonami niż wielkimi czarnoksiężnikami z powieści fantasy.

Podczas lektury bardzo zżyłam się z bohaterami. Do ich losów podchodziłam emocjonalnie. Czytając „Dygot” co chwilę zadawałam sobie pytanie: Ile ci ludzie muszą jeszcze znieść nieszczęść w swoim życiu? Małecki pisze bardzo obrazowo, wręcz maluje słowem, co sprawia, że czytelnik może poczuć się jakby był na miejscu, w którym wydarzyły się te wszystkie niesamowite, a jednocześnie tak przerażająco ludzkie, historie. Uważam, że to jedna z lepszych powieści, jakie przeczytałam w tym roku. Gorąco polecam!

* Małecki J., Dygot, SQN, Kraków 2015 r., str. 24.

Moja ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania e-booka dziękuję księgarni internetowej Woblink

woblink

 

5 komentarzy

  1. Ola Iadala 27 listopada 2016 Reply
    • Stacja-Książka 28 listopada 2016 Reply
  2. Ewa 28 listopada 2016 Reply
    • Stacja-Książka 29 listopada 2016 Reply

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *