Kategoria: Literatura faktu

Żeby nie było śladów – Cezary Łazarewicz

Pierwszy raz w dwudziestoletniej historii Nagrody Nike zwyciężył reportaż. Literatura faktu potrafi być niezwykle interesująca, życie bowiem pisze najlepsze scenariusze. Bardzo trudno jest napisać bezstronny reportaż o sprawie, w której chciałoby się wyraźnie stanąć po właściwej stronie, ciężko jest zgromadzić solidny materiał, kiedy tak wiele osób pragnie zatuszować sprawę, albo po prostu o niej zapomnieć.

Na tropie Węża — Julie Clark, Richard Neville

Podczas podróży na turystów czyha wiele nieprzyjemności — od błahych i podstawowych, jak kłopoty z komunikacją, czy wpadki wynikające z nieznajomości kultury, po te niosące poważne konsekwencje, jak spotkania z groźnymi zwierzętami, tropikalne choroby, czy spotkania z lokalnymi gangami. Nikt jednak wybierając się w daleką podróż, często będącą wyprawą życia, nie spodziewa się, że zostanie

Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura — Kai Strittmatter

Z czym kojarzą się Wam Chiny? Mnie z potęgą światowej gospodarki, z ogromnymi fabrykami, z pięknymi górskimi krajobrazami z Chińskim Murem w tle oraz z orientalnym jedzeniem. Chiny kojarzą mi się także niestety z komunistyczną dyktaturą. Ten kraj to też jeden z największych cenzorów, który obywatelom nie pozwala na wolność słowa ani na swobodę korzystania

Tragedia na przełęczy Diatłowa. Historia bez końca — Alice Lugen

Są takie reportaże, o takiej tematyce, że czyta się je jak powieść. „Tragedia na przełęczy Diatłowa. Historia bez końca” Alice Lugen spokojnie nadawałaby się na mrożący krew w żyłach thriller albo na horror. Jednakże to rzetelne dziennikarskie śledztwo na faktach. Styczeń, ZSRR, 1959 rok. Dziewięcioro studentów i absolwentów Politechniki Uralskiej, postanawia zdobyć górę Otorten w

Dziennik — Anne Frank

Czy jesteś sobie w stanie wyobrazić, że przez dwa lata nie możesz wyjść z domu? Czy możesz sobie wyobrazić, że przez tak długi czas jesteś zamknięty w gronie tych samych osób i zdany na łaskę ludzi, którzy ukrywając Cię oraz organizując jedzenie, narażają własne życie? W takiej sytuacji w czasie II wojny światowej została postawiona

Łowca nastolatek — Mikołaj Podolski

Sprawa Krystka i sopockiej Zatoki Sztuki była swojego czasu niezwykle głośna. I trudno się temu dziwić, bo nie ma nic obrzydliwszego od wykorzystywania dzieci i nastolatek. Krystek nagabywał bardzo młode dziewczęta, oferując im pracę, a później gwałcił lub molestował, nagrywał i tymi nagraniami szantażował. Część jego ofiar zgłaszało się na policję, ale z niewiadomych przyczyn

27 śmierci Toby’ego Obeda — Joanna Gierak-Onoszko

Kanada. Kraina mlekiem i miodem płynąca. Czyżby? To kraj kontrastów, w którym z jednej strony spotyka się szczęśliwych, dobrze sytuowanych ludzi, a z drugiej są ci połamani, wołający o pomoc, błagający o słowo „przepraszam“, chcący je usłyszeć przed śmiercią. Reportaż Joanny Gierak-Onoszko boli. I to bardzo. Po przeczytaniu „27 śmierci Toby’ego Obeda” rozsypałam się na

Pionierki Internetu — Claire L. Evans

Świat programistów jest obecnie zdominowany przez mężczyzn. Wprawdzie w drugiej dekadzie XXI wieku kobiety coraz częściej wybierają zawody związane z kodowaniem i rozwojem różnego rodzaju platform internetowych, ale nadal te zawody uznaje się za męskie. Czy wiecie, że kobiety odegrały ogromną rolę w rozwoju Internetu i komputeryzacji? Być może, gdyby nie one wszystko dzisiaj wyglądałoby

Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet — Karolina Bednarz

Japońskie kobiety dotąd kojarzyły mi się z kilkoma rzeczami — kimonami, tradycyjnym parzeniem herbaty, ikebaną, wieczną młodością, dziewczęcym urokiem oraz skromnością. Po przeczytaniu reportażu Karoliny Bednarz, będą mi się kojarzyć również z nieszczęściem i zniewoleniem. „Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet” to głęboko poruszający obraz życia w jednym z najbardziej rozwiniętych krajów Azji. Niestety pod

Stramer — Mikołaj Łoziński

W literaturze polskiej brakowało mi nienasączonej fatalizmem opowieści o żydowskiej rodzinie w przededniu drugiej wojny światowej. Ze wszystkich, przeczytanych przeze mnie dotąd, historii wyziewał strach, niepewność losu, a później tragiczny lub cudem przeżyty finał. „Stramer” Mikołaja Łozińskiego jest zupełnie inny. Bo przecież nie wszyscy Żydzi drżeli pozamykani w domach, większość z nich żyła zupełnie normalnie