Kategoria: Romans

Beach Read — Emily Henry

Bardzo rzadko czytam romanse, bo ewidentnie to nie jest mój gatunek literacki. Mam jednak czasami takie momenty, że nachodzi mnie chęć na coś lekkiego, wakacyjnego, coś z przymrużeniem oka, niewymagającego myślenia i służącego jedynie rozrywce. Sięgając po „Beach Read” Emily Henry spodziewałam się właśnie takiej letniej, nieco błahej lektury. Zasugerowałam się okładką, iście romansowym tytułem

Rozmowy z przyjaciółmi — Sally Rooney

Nie wiem, jak to się stało, ale dałam się wciągnąć w historię gorącego, namiętnego i słodko-cierpkiego, jak zakazany owoc romansu. A ja przecież tak bardzo nie znoszę romansów. Proza Sally Rooney ma w sobie jakąś taką dziwną magię, która hipnotyzuje, przyciąga i nie pozwala się oderwać. Nawet wtedy, gdy zupełnie nie utożsamiamy się z bohaterami

Złodziejki Świąt — Hanna Cygler

Ten rok był dla mnie wyjątkowo trudny, szczególnie listopad i początek grudnia, dlatego wręcz szaleńczo poszukiwałam magii świąt w literaturze, żeby znaleźć choć odrobinę wytchnienia od umęczonych myśli. „Złodziejki Świąt” Hanny Cygler wydawały się lekturą idealną — iście świąteczny tytuł oraz przystrojony w ozdoby świerk na okładce zapowiadały, że to jest to, czego szukam. Niestety

Świąteczne nieporozumienie — Katarzyna Bester

W tym roku wyjątkowo mam ochotę na świąteczne powieści. Zazwyczaj sięgam jedynie po „Opowieść Wigilijną”, którą czytam od lat w grudniu, a teraz przeczytałabym wszystko, co ma światełka i choinkę na okładce, nawet romans, za którymi w gruncie rzeczy nie przepadam. I tym sposobem trafiłam na „Świąteczne nieporozumienie” Katarzyny Bester. Harper nie cierpi świątecznej atmosfery.

Prawo krwi — Tess Gerritsen

Bardzo lubię ambitną, wymagającą myślenia literaturę, ale od czasu do czasu potrzebuję czegoś lekkiego, totalnie odprężającego, czegoś, co po prostu szybko się czyta. Wtedy sięgam po kryminały, thrillery lub młodzieżówki. Tym razem trafiło na „Prawo krwi” Tess Gerritsen. Podczas tajnej misji w Wietnamie ulega katastrofie niewielki samolot. Na pokładzie znajdował się tajemniczy pasażer z pewną

Koniec samotności — Janusz Leon Wiśniewski

Niezwykle rzadko czytam literaturę kobiecą, ponieważ jest to gatunek, do którego prawie w ogóle mnie nie ciągnie. Mam jednak małą garstkę autorów, po których sięgam, gdy jakimś trafem najdzie mnie ochota na miłosną historię. Są to m.in. Jojo Moyes, Maria Nurowska i Janusz Leon Wiśniewski. Bodajże najpopularniejszą książkę tego ostatniego — „Samotność w sieci” —

Telefon o północy — Tess Gerritsen

Zapewne trzydzieści dwa lata temu, gdy Tess Gerritsen wydawała swoją pierwszą książkę, czyli „Telefon o północy”, nie spodziewała się, że będzie znaną niemal na całym świecie, poczytną autorką thrillerów medycznych. I szczerze powiedziawszy, nic na to nie wskazywało, gdyż jej powieść nie była nazbyt udanym debiutem. Nie miała w sobie nic z sensacyjnego bestsellera ani