Kategoria: Wrap up

Czytelnicze podsumowanie lipca – WRAP UP!

Czas leci mi jak szalony! Ciągle coś dzieje się w moim życiu, ciągle gdzieś biegam, coś czytam, ciągle coś oglądam, albo z kimś się spotykam. Bardzo lubię takie aktywne dni. Ale przez to wszystko zupełnie zapomniałam zrobić podsumowania lipca, a przecież jest już prawie połowa kolejnego miesiąca… W lipcu przeczytałam 7 książek, niestety w większości

Czytelnicze podsumowanie czerwca – WRAP UP!

Czerwiec był moim najbardziej zwariowanym miesiącem i jednocześnie najpiękniejszym od lat. Musiałam się zmierzyć z ostatnimi przygotowaniami do ślubu, a później był sam ślub. Bajeczne przeżycie, które polecam wszystkim! Później przyszła maleńka chwila odsapnięcia (praktycznie bez jakiegoś dłuższego urlopu) i znów do pracy pełną parą. Dlatego jestem z siebie bardzo dumna, że w tym ferworze

Czytelnicze podsumowanie maja – WRAP UP!

Dopiero co robiłam czytelnicze posumowanie kwietnia, a już skończył się maj. Czas leci jak szalony, a ja niestety nie poszalałam z czytaniem. Ślubne przygotowania (został niecały tydzień) pochłonęły mnie niczym ruchome piaski, przez co miałam wrażenie, że to już nigdy się nie skończy. W ubiegłym miesiącu przeczytałam zaledwie pięć tytułów, a w tym dwa bardzo

Czytelnicze podsumowanie kwietnia – WRAP UP!

Wiosna, ach wiosna! Nie wiem jak Wam, ale mi w tym roku czas leci niesamowicie szybko. Dopiero co świętowałam Nowy Rok, a tu nastał niespodziewanie maj. Pora zatem na czytelnicze podsumowanie miesiąca! W kwietniu przeczytałam siedem książek i jedną mangę, więc wynik całkiem przyzwoity, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że teraz bardzo, bardzo, ale to bardzo

Podsumowanie marca – wrap up

Kolejny miesiąc zleciał, jak z bicza strzelił. W ostatnim podsumowaniu pisałam Wam, że jestem zaskoczona ilością przeczytanych książek w lutym, bo był to od zawsze mój najgorszy czytelniczo okres. Niestety książkowy przestój przeniósł się u mnie na marzec. W ubiegłym miesiącu przeczytałam tylko sześć książek. Nie jest to wynik tragiczny, ale też jakoś szczególnie mnie

Podsumowanie lutego – wrap up

Luty jest zawsze u mnie miesiącem, w którym przechodzę dziwnie przesilenie – również czytelnicze. Objawia się to niechęcią do czegokolwiek, również niechęcią do czytania. W ubiegłym roku w tym miesiącu przeczytałam zaledwie dwie książki, więc jestem bardzo dumna, że tym razem poszło mi o wiele, wiele lepiej. W lutym przeczytałam sześć książek, co jest moim

Podsumowanie stycznia – wrap up

Styczeń przemknął mi w błyskawicznym tempie. Czas zatem na posumowanie. W ubiegłym miesiącu przeczytałam dziewięć książek, w większości dobrych, ale trafiła się też taka, po którą nie sięgnęłabym nigdy więcej. Na początku roku postawiłam głównie na polskich autorów, udało mi się też zachować równowagę pomiędzy książkami recenzenckimi, własnymi i tymi z biblioteki, z czego jestem

Podsumowanie października – wrap up

Dawno nie robiłam podsumowania miesiąca, czas najwyższy do tego wrócić. W październiku przeczytałam siedem książek, niestety żadna z nich nie trafi na listę najlepszych tytułów przeczytanych w tym roku, ale nie były to książki złe. W poprzednim miesiącu zostałam też blogerką miesiąca na serwisie CzytajPL oraz odwiedziłam targi książki w Krakowie i zebrałam nowe autografy

PODSUMOWANIE MAJA – WRAP UP!

Maj się już dawno skończył, mamy prawie połowę czerwca. Czas zatem na podsumowanie miesiąca. No dobra! Czas się przyznać przed sobą. Nie przeczytam stu książek w tym roku i dotrzymam postanowienia noworocznego. Maj chyba był najsłabszy od lat. Przeczytałam dwie książki i dwa komiksy. Oczywiście, wiem, to nie są wyścigi! Ale naprawdę chciałabym więcej czytać,

PODSUMOWANIE KWIETNIA– WRAP UP!

Ależ ten czas leci! Dopiero co robiłam podsumowanie marca, a już przyszedł czas na podsumowanie kwietnia. W ubiegłym miesiącu przeczytałam sześć książek, co jest ostatnio moim średnim wynikiem. Jakoś więcej nie potrafię przyswoić lektur i nie zamierzam się do tego na siłę przymuszać. Udało mi się za to pochłonąć dwie wspaniałe powieści mojego ulubionego pisarza