Kategoria: Wrap up

Czytelnicze podsumowanie kwietnia – WRAP UP!

Wiosna, ach wiosna! Nie wiem jak Wam, ale mi w tym roku czas leci niesamowicie szybko. Dopiero co świętowałam Nowy Rok, a tu nastał niespodziewanie maj. Pora zatem na czytelnicze podsumowanie miesiąca! W kwietniu przeczytałam siedem książek i jedną mangę, więc wynik całkiem przyzwoity, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że teraz bardzo, bardzo, ale to bardzo

Podsumowanie marca – wrap up

Kolejny miesiąc zleciał, jak z bicza strzelił. W ostatnim podsumowaniu pisałam Wam, że jestem zaskoczona ilością przeczytanych książek w lutym, bo był to od zawsze mój najgorszy czytelniczo okres. Niestety książkowy przestój przeniósł się u mnie na marzec. W ubiegłym miesiącu przeczytałam tylko sześć książek. Nie jest to wynik tragiczny, ale też jakoś szczególnie mnie

Podsumowanie lutego – wrap up

Luty jest zawsze u mnie miesiącem, w którym przechodzę dziwnie przesilenie – również czytelnicze. Objawia się to niechęcią do czegokolwiek, również niechęcią do czytania. W ubiegłym roku w tym miesiącu przeczytałam zaledwie dwie książki, więc jestem bardzo dumna, że tym razem poszło mi o wiele, wiele lepiej. W lutym przeczytałam sześć książek, co jest moim

Podsumowanie stycznia – wrap up

Styczeń przemknął mi w błyskawicznym tempie. Czas zatem na posumowanie. W ubiegłym miesiącu przeczytałam dziewięć książek, w większości dobrych, ale trafiła się też taka, po którą nie sięgnęłabym nigdy więcej. Na początku roku postawiłam głównie na polskich autorów, udało mi się też zachować równowagę pomiędzy książkami recenzenckimi, własnymi i tymi z biblioteki, z czego jestem

Podsumowanie października – wrap up

Dawno nie robiłam podsumowania miesiąca, czas najwyższy do tego wrócić. W październiku przeczytałam siedem książek, niestety żadna z nich nie trafi na listę najlepszych tytułów przeczytanych w tym roku, ale nie były to książki złe. W poprzednim miesiącu zostałam też blogerką miesiąca na serwisie CzytajPL oraz odwiedziłam targi książki w Krakowie i zebrałam nowe autografy

PODSUMOWANIE MAJA – WRAP UP!

Maj się już dawno skończył, mamy prawie połowę czerwca. Czas zatem na podsumowanie miesiąca. No dobra! Czas się przyznać przed sobą. Nie przeczytam stu książek w tym roku i dotrzymam postanowienia noworocznego. Maj chyba był najsłabszy od lat. Przeczytałam dwie książki i dwa komiksy. Oczywiście, wiem, to nie są wyścigi! Ale naprawdę chciałabym więcej czytać,

PODSUMOWANIE KWIETNIA– WRAP UP!

Ależ ten czas leci! Dopiero co robiłam podsumowanie marca, a już przyszedł czas na podsumowanie kwietnia. W ubiegłym miesiącu przeczytałam sześć książek, co jest ostatnio moim średnim wynikiem. Jakoś więcej nie potrafię przyswoić lektur i nie zamierzam się do tego na siłę przymuszać. Udało mi się za to pochłonąć dwie wspaniałe powieści mojego ulubionego pisarza

PODSUMOWANIE MARCA – WRAP UP!

Skończył się marzec, przyszedł więc czas na podsumowanie miesiąca. Bardzo mi ten czas leci, dopiero co świętowałam koniec roku, a już upłynął cały kwartał. Staram się czytać tyle, ile mogę, ale i tak wyniki nie imponują. Stwierdzam jednak, że trzeba czytać dla przyjemności, a nie na wyścigi. W ubiegłym miesiącu przeczytałam sześć książek, co jest moim

PODSUMOWANIE STYCZNIA – WRAP UP!

Styczeń poszedł mi bardzo słabo! Przeczytałam zaledwie pięć tytułów, nie przeczytałam ani jednej książki z klasyki, ani jednej „z półki” i ani jednej z kolekcji Stephena Kinga. Jedynym plusem stycznia był fakt, że kupiłam zaledwie dwie powieści, co jest sukcesem i sporym ograniczeniem moich szalonych księgarnianych zakupów. Jest mi wstyd za wątpliwe styczniowe osiągnięcia i

PODSUMOWANIE GRUDNIA – WRAP UP!

Mamy już prawie połowę stycznia, nagrałam filmiki z podsumowaniem roku, a nie podsumowałam jeszcze grudnia. W poprzednim miesiącu przeczytałam siedem pozycji, co jest całkiem dobrym wynikiem, biorąc pod uwagę, że dopadł mnie jakiś książkowy przestój i w pewnym momencie odechciało mi się czytać. Zaskoczenie miesiąca:  WAJDA – KRONIKA WYPADKÓW FILMOWYCH – BARTOSZ MICHALAK „Wajda –