Tag: 30 DAY BOOK CHALLENGE

30 DAY BOOK CHALLENGE – PODSUMOWANIE!!!

Przez 30 dni odpowiadałam na pytania związane z książkami. Na niektóre z nich udzielałam odpowiedzi bez wahania, z innymi musiałam się dłużej zmierzyć. Nie było to zadanie łatwe i wymagało dużej systematyczności, ale udało się. Codziennie mogliście dowiedzieć się czegoś innego o moim postrzeganiu literatury. Pytania, na które odpowiadałam to:  DZIEŃ 1. –  Najlepsza książka,

30 DAY BOOK CHALLENGE!!! – DZIEŃ TRZYDZIESTY

DZIEŃ 30. – Ulubiona książka Powiedzmy sobie szczerze, że książkoholicy, a za takiego się uważam, nie mają jednej ulubionej książki. Mają ich całe mnóstwo. Nie znam żadnego pożeracza książek, który miałby tylko jeden ulubiony tytuł. Mogą mieć ulubionego autora, ulubiony cykl, ulubiony gatunek, ale na palcach jednej ręki można policzyć takich, którzy potrafią wskazać jedną ulubioną

30 DAY BOOK CHALLENGE!!! – DZIEŃ DWUDZIESTY ÓSMY

DZIEŃ 28. – Książka, która przyciągnęła Twoją uwagę tytułem Staram się nie oceniać książki po okładce, ani po tytule. Jedne powieści przykuwają moją uwagę mniej, inne bardziej. Tytuł, który wyjątkowo zwrócił moją uwagę to „Blask trawy pampasowej”. Zastanawiałam się czym, że jest ta trawa pampasowa, nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Otóż to bardzo piękna roślina,

30 DAY BOOK CHALLENGE!!! – DZIEŃ DWUDZIESTY SIÓDMY

DZIEŃ 27. – Książka z zaskakującym zakończeniem Nie wypada pisać o zakończeniu książki, żeby nie spojlerować powieści czytelnikom niezaznajomionym jeszcze z danym tytułem. Czytam wiele kryminałów, gdzie zakończenie jest bardzo zaskakujące. Jednak największe wrażenie wywarło na mnie zakończenie „Tarantuli” Thierry’ego Jonquet’a. To było niezwykle mocne domknięcie historii, do samego końca nie domyślałam się o co chodzi.

30 DAY BOOK CHALLENGE!!! – DZIEŃ DWUDZIESTY SZÓSTY

DZIEŃ 26. – Książka, która zmieniła Twoją opinię na jakiś temat Przed przeczytaniem książki „Dowód życia” uważałam, że w przypadku, kiedy chory jest kompletnie sparaliżowany, nie może się ruszyć, ani komunikować, nie może nawet ruszyć gałkami ocznymi, czyli w potocznym języku jest „warzywem”, powinno się podejmować decyzję o odłączeniu od aparatury wegetującego ciała. W książce

30 DAY BOOK CHALLENGE!!! – DZIEŃ DWUDZIESTY TRZECI

DZIEŃ 23. – Książka, którą bardzo chcesz przeczytać Jest mnóstwo książek, które bardzo, bardzo, bardzo chcę przeczytać i nie potrafię się ograniczyć do jednej. To byłoby niesprawiedliwe w stosunku do całego stosu pozostałych wspaniałych powieści, czekających na swoją kolejkę na półce. Całkiem niedawno stworzyłam listę 100 książek, które chcę przeczytać. Te, które są zaznaczone na

30 DAY BOOK CHALLENGE!!! – DZIEŃ DWUDZIESTY DRUGI

DZIEŃ 22. – Książka, podczas czytania której płaczesz Nie mam książki, podczas czytania której zawsze płaczę. Ostatnią książką, gdzie porządnie się wzruszyłam była powieść młodzieżowa „Niezbędnik obserwatorów gwiazd” autorstwa Matthew Quick’a. Nie mogę za wiele zdradzać, gdyż płakałam czytając zakończenie, ale moment kiedy główny bohater dokonuje wyboru, przed którym nie ma odwrotu był bardzo poruszający.

30 DAY BOOK CHALLENGE!!! – DZIEŃ DWUDZIESTY

DZIEŃ 20. – Ulubiony wątek miłosny Nie czytam zbyt wielu powieści, w których pojawia się wyeksponowany wątek miłosny. Uwielbiam kryminały i thrillery, a tam miłości jest niewiele, raczej mnóstwo nienawiści i morderstw. Tak naprawdę nie mam swojej ulubionej pary. Jednak, gdybym miała wybierać na siłę, wybrałabym Geralta i Yennefer z książek Andrzeja Sapkowskiego. On –

30 DAY BOOK CHALLENGE!!! – DZIEŃ DZIEWIĘTNASTY

DZIEŃ 19. – Ulubiona lektura szkolna Przyznam się szczerze, że nie przepadałam za lekturami szkolnymi. Zawsze lubiłam czytać, ale tylko niektóre książki z listy tych obowiązkowych, trafiały w mój gust. Może Was zaskoczę, ale moją ulubioną lekturą jest „Lalka” Bolesława Prusa. To opasłe tomisko wciągnęło mnie niesamowicie – z wypiekami na twarzy śledziłam losy zakochanego

30 DAY BOOK CHALLENGE!!! – DZIEŃ OSIEMNASTY

DZIEŃ 18. – Książka, która Cię rozczarowała Jeśli sięgam po książki autorów, których znam i cenię to oczekuję od nich określonego, minimum dobrego poziomu. Bardzo rozczarowałam się książką „Komórka”, która wyszła spod pióra mistrza Grozy Stephena Kinga. Ta powieść to jeden z najgorszych chłamów jakie czytałam w tym roku. Zawiodłam się na całej linii, tym