„[…] Tak się z reguły pierniczy w życiu. Spotykasz tego twojego wyśnionego bohatera… I go, psiamać, musisz zabić, albo on zabije ciebie”*. Ostatnio poczułam nieodpartą ochotę przypomnienia sobie serii o księżniczce Achai. I o ile pierwszy tom przeczytałam z przyjemnością, przy drugim męczyłam się niemiłosiernie. Kiedyś, gdy byłam na spotkaniu autorskim z Andrzejem Ziemiańskim, zarzucał