Tag: blog

Moje okładki Andrzej Krajewski

Czy dobra okładka świadczy o znakomitej treści książki? Oczywiście, że nie! Ale czasami, gdy czytelnik stoi w księgarni lub bibliotece i zastanawia się nad wyborem lektury sugeruje się wyglądem okładki. To ona nadaje książce zewnętrznego charakteru i potrafi zachęcić do sięgnięcia po dany tytuł. Andrzej Krajewski to znakomity grafik, który przez 60 lat swojej kariery

Książki – bazgroły na stronach

Pisanie po książkach. Czy to dobra praktyka? W tej kwestii można znaleźć zarówno zwolenników, jak i zdecydowanych przeciwników. Ja należę do tej drugiej grupy. Niektórzy twierdzą, że sporządzanie notatek w książce nadaje jej unikatowy charakter, wiele mówi o właścicielu, o jego emocjach uwalnianych podczas czytania konkretnych fragmentów. Dla mnie jest to niszczenie książek. Nie jestem

Alphaville, witaj w mieście heroiny

Jest takie miejsce, gdzie policjanci obojętnie przechadzają się obok dilerów narkotyków. Obojętność jest jednak tylko pozorna, ponieważ stróży prawa nie interesują małą płotki, chcą schwytać grubą rybę, która rządzi całym biznesem. To miejsce to osiedle komunalne w Brooklynie. Michael Codella, eks-glina zajmujący się gangami narkotykowymi, oraz Bruce Benett, felietonista fascynujący się historią Nowego Jorku, stworzyli

Liori – Anna Anton (recenzja przedpremierowa)

Niektórzy twierdzą, że do napisania książki z gatunku science fiction niewiele trzeba – wystarczy bogata wyobraźnia i umieszczenie bohaterów na innej planecie. Najlepiej, żeby pierwszoplanową postacią był ktoś bardzo wykształcony (np. naukowiec ) lub osoba wysokiego urodzenia, choćby księżniczka. Niestety ludzie, którzy tak myślą mają niewielkie pojęcie o SF i nie powini sięgać po pióro

Anioł w kapeluszu Monika Szwaja – recenzja

Człowiek to zwierze stadne. Brak bliskości doskwiera czasami każdemu, ale co w sytuacji, gdy czujemy się kompletnie opuszczeni i pozostawieni na łaskę losowi? „Anioł w kapeluszu” Moniki Szwai to opowieść o ludziach, którzy są samotni, każdy na swój własny sposób. W książce poznajemy trójkę głównych bohaterów Jaśminę, Jonasza oraz Mirandę. Jaśmina to profesor psychologi, która

Podróż Zimowa Diane Armstrong recenzja

Podróż Zimowa Diane Armstrong to opowieść inspirowana mordem Żydów w Jedwabnem. W 1948 roku mała Halina Szczecińska wyjeżdża z matką do Australii, gdzie obie zmieniają nazwisko i rozpoczynają nowe życie. Już jako dojrzała kobieta doktor Halina Shore, która jest światowej sławy specjalistką w dziedzinie identyfikacji zwłok na podstawie uzębienia, zostaje zaproszona przez IPN, aby zbadać

Alex Kava Płomienie Śmierci – recenzja

Do tej pory przeczytałam wszystkie książki Alex Kavy o przygodach agentki FBI Maggie O’Dell. Po ostatnią, z tych, które ukazały się w Polsce („Płomienie Śmierci”) ustawiłam się w długiej kolejce w bibliotece. Po prawie trzech miesiącach oczekiwania dostałam ją w ręce. I… jestem bardzo rozczarowana. Ale zanim o tym opowiem, najpierw zacznę od tego o

Camilla Lackberg – Fabrykantka Aniołków – recenzja

Camilla Lackberg uczestniczyła w warsztatach kryminalnych. Jej nauczyciel zasugerował, żeby pisała o miejscowości, którą zna, ponieważ w ten sposób nada historii odpowiedni klimat. Autorka postanowiła akcje swoich książek osadzić we Fjallbace – swojej rodzinnej miejscowości. Zabieg ten okazał się strzałem w dziesiątkę. Lackberg w swoich powieściach doskonale ukazuje problemy i radości lokalnej społeczności kilkutysięcznego szwedzkiego

Biały Tygrys – Aravind Adiga

Biały Tygrys Aravinda Adiga to opowieść o Indiach, o różnicach między bogatymi i biednymi, opowieść o człowieku i człowieczeństwie. Tytułowy bohater Balram Hawai przedsiębiorca, sługa, morderca i filozof w jednej osobie przez siedem nocy przekazuje historię swojego życia w Indiach. Siada przed srebrnym komputerem Macintosh i nagrywa film do premiera Chin Jiabao, który niebawem ma

Andrzej Sapkowski – Sezon Burz – recenzja

– Kiszona Kapusta! – oznajmił nabierając rzeczonej z beczki za pomocą drewnianych szczypiec. – Spróbuj, Geralt. Świetna, prawda? Rzecz to smaczna i zbawienna, taka kapusta. Zimą, gdy brak witamin, chroni przed szkorbutem. Jest nadto doskonałym środkiem antydepresyjnym. – Jak niby? – Zjadasz garniec kiszonej kapusty, popijasz garncem zsiadłego mleka… i wnet depresja staje się najmniejszym