Twórcy powieści SF prześcigają się w pomysłach na stworzenie światów, które mogłyby istnieć w dalekiej przyszłości. Niektórym wychodzi to lepiej, a niektórym gorzej. Często motywy są powielane, ale od czasu do czasu zdarza się, że na rynek trafia powieść z czymś zupełnie nowym, z czymś czego do tej pory nie było. S.J. Kincaid w „Diabolice”