Jak współpracować z wydawnictwami?

Gdy bloger zostanie zaproszony do współpracy z wydawnictwem pojawia się ogromna radość. Ale co potem? Jak postępować z wydawnictwem, żeby się szybko nie zrazić, albo co gorsza, żeby to wydawnictwo nie zrezygnowało z pracy blogera? Zasady wzajemnych relacji – bloger-wydawca – bywają różne. Można je akceptować, albo nie. Przede wszystkim, należy pamiętać, żeby nie łamać swoich zasad, ani warunków, na które się już zgodziliśmy.

1. Nigdy nie bierz książek, które Cię nie interesują

Nie raz, na początku pisania bloga zdarza się, że recenzent weźmie książkę, która go nie zaciekawi. Bo boi się, że wydawnictwo już nic więcej nie zaproponuje, bo nie chce odmawiać. Nic bardziej mylnego! Wystarczy odpisać, że tym razem rezygnujemy ze zrecenzowania książki, ale że chętnie zapoznamy się z innymi publikacjami. Zamówienie książki, o której wiesz już na wstępie, że Ci się nie spodoba jest tylko męczarnią, i dla Ciebie, i dla Twoich czytelników (bo muszą czytać spłodzoną w bólu notatkę), i dla wydawnictwa – bo promocja przy pomocy takiej naciąganej recenzji po prostu nie wyjdzie.

2. Podpisuj się

Zawsze, kiedy piszesz maila do wydawnictwa podpisuj się imieniem i nazwiskiem (tego wymaga kultura), nazwą bloga (bo to Twoja wizytówka) oraz wklejaj link (to pozwoli wydawcy szybko wejść na bloga i poczytać pokrewne recenzje, żeby sprawdzić, czy akurat dana propozycja może Ci się spodobać). To bardzo ułatwia komunikację i zwiększa szansę na otrzymanie upragnionego egzemplarza. Jeśli odpowiadasz na maila, nie twórz nowej wiadomości – kontynuuj korespondencję. To pomoże wydawcy w odpisywaniu. Zamawiając lekturę w wersji papierowej, nie zapomnij o pozostawieniu adresu pocztowego, na który można wysłać egzemplarz.

3. Nie wystawiaj pozytywnych opinii na siłę

Pamiętaj, że mimo, iż otrzymujesz książkę od wydawnictwa to nie masz obowiązku oceniać jej pozytywnie, jeśli jest naprawdę kiepska. Są dwie szkoły blogerów jedni po przeczytaniu złej lektury nie publikują recenzji, a drudzy publikują negatywną opinię. W pierwszym przypadku należy poinformować o braku publikacji wydawnictwo dodając od siebie krótki opis tego, co nie podobało ci się w przesłanym tytule, w drugim przypadku należy przesłać link do recenzji.

4. Bądź terminowy

Wydawcy mają różne terminy na napisanie recenzji. W przypadku premier, zazwyczaj jest to dość krótki czas, o czym informują przed przyjęciem propozycji przez blogera. W pozostałych przypadkach niekiedy jest to okres dwóch tygodni, niekiedy miesiąca, a niekiedy ten termin nie jest wcale określony. Nie odkładaj recenzji na później, staraj się dotrzymywać umówionych terminów, a jeśli z jakichś powodów nie możesz napisać notatki w wyznaczonym czasie poinformuj o tym przedstawiciela wydawnictwa. Pamiętaj! Po drugiej stronie też pracują ludzie, którzy zrozumieją drobne potknięcia. Byleby sytuacja nie powtarzała się nagminnie. Przecież nikt nie lubi spóźnialskich!

5. Nie przeciąż się!

Po jakimś czasie możesz podjąć współpracę z kilkoma wydawnictwami, które będą proponowały po kilka książek. Nie bierz ich wszystkich. Zastanów się w jak krótkim czasie jesteś w stanie je przeczytać i czy jesteś w stanie dotrzymać wszystkich terminów. Zrób sobie w kalendarzu miejsce na lektury spoza współpracy, te, na które czekałeś w księgarni lub, na które masz akurat ochotę, tak, żeby czytanie było przyjemnością, a nie stało się tylko pracą.

 

Powodzenia! Miłej współpracy!

 

Zapraszam też do przeczytania wpisu o tym, jak rozpocząć współpracę z wydawnictwem: http://stacjaksiazka.pl/inne/jak-zaczac-wspolprace-z-wydawnictwem/