Kategoria: Dyskusje przy kawie

Hejterze! Puknij się w głowę! Rzecz o negatywnych komentarzach na książkowych (i nie tylko) grupach.

Czy za każdym razem trzeba komentować? Czy nie można w miły sposób zwrócić uwagi, jeśli ktoś popełni błąd? Czy nie można krytykować książek w kulturalny sposób? Czy trzeba mieć w sobie tyle jadu i go wypuszczać na innych ludzi w sieci? Dziś napiszę parę słów o hejcie na grupach książkowych (i nie tylko) na Facebooku.

No weź to kup! Rzecz o nachalnym marketingu wydawnictw

Mawia się, że reklama jest dźwignią handlu. I ja się z tym stwierdzeniem zgadzam. Jako osoba, która od wielu lat zajmuje się marketingiem, jestem w stanie docenić dobre hasło reklamowe, zrozumieć mechanizmy rządzące sprzedażą i wiem, czym jest rozbudzanie potrzeb klienta poprzez sprytny copywriting, czy przekaz wizualny. Ale… Szlag mnie trafia, gdy ktoś jawnie próbuje

Wiem, że chcesz konia, ale proponuję Ci słonia. Rzecz o bezsensownym polecaniu książek

Aktywnie uczestniczę w książkowych grupach na Facebooku, gdzie jednym z najczęściej zadawanych pytań jest: „Szukam książki o…”. I tutaj pojawiają się jakieś tam wytyczne. Np. ktoś chce przeczytać książkę X podobną do książki Y albo taką, która traktuje o danej tematyce, czy znajduje się w niej określony typ bohatera. Gdy wytyczne są zbyt ogólne, a

Nie kupuj dziecku książki! Lepsze będą skarpetki, termos lub świecznik…

Na jednej z czytelniczych grup na Facebooku padło pytanie: „Jaką książkę kupić dwunastolatce na Wigilię klasową?” Użytkowniczka zaznaczyła, że jej syn nie zna na tyle swojej koleżanki, żeby wiedzieć, co chciałaby dostać, ale jego mama pomyślała, że mogłaby to być ciekawa książka. Oprócz kilku sensownych propozycji tytułów i kilku kompletnie bezsensownych poleceń (lektura niedostosowana do

Dlaczego listonosz zamiast książki wrzuca do skrzynki awizo? Wyjaśniam zagadkę!

Czekasz w domu na książkę, wysłaną jako list polecony, wypatrujesz listonosza, boisz się nawet na chwilę wyskoczyć do sklepu w obawie, że rozminiesz się z pracownikiem poczty i dostaniesz awizo, a i tak je dostajesz, zamiast upragnionej przesyłki… Dlaczego tak się dzieje? Jak sama nazwa wskazuje, listonosz zajmuje się dostarczaniem listów. Przepisy Poczty Polskiej dopuszczają

Czytelnicy czy statystyki? Kim jesteśmy dla blogerów?

Odnoszę wrażenie, że od dłuższego czasu dla wielu blogerów bardziej liczą się statystyki, zarobki, lajki, followersi, kolejne współprace niż realni czytelnicy. Może trochę robię do własnego gniazda, jakim jest blogosfera i być może część osób mnie za ten wpis znienawidzi, ale muszę napisać to, co leży mi na sercu i na wątrobie…  Dyskusja o zarobkach